Strona główna » Zespo?y muzyczne » milosc » pornole - The End :-)
pornole - The End :-) [wiadomość #9317] pią, 08 listopad 2002 14:07 Przejdź do następnej wiadomości
psotna myszka jest aktualnie niedostępny psotna myszka
Wiadomości: 313
Dołączył(a): czerwiec 2002
Senior Member
Cześć :-)

Nie chcę byc przechrzczona na cnotną_myszkę,
ale pozwole sobie napisać jeszcze coś o pornografi.

Wiele z Was z dumą napisało że oglada,
samotnie, z siotrą, lub grupwo... :-) i ok.
Ale czy nie wydaje się Wam że te wszystkie zdjęcia,
gazety, filmy, i net nafaszerowany tym wszytskim
zabieraja sporo magii - miłości, intymnym chwilom
dwojga zakochanych w sobie ludzi?
Nie sądzicie że zabiera sporo tajmeniczości,
że cos powoli niszczy?
Że chyba ginie w nas jakiś rodzaj niewinności?

Dobrze widzę to po moim młodszym bracie.
Ileż on sie tego już naogladał...
Z tego co wiem jeszcze nie ma dziewczyny,
ale dobrze juz wie co i jak.
Założę sie że zna więcej pozycji ode mnie! ;-)
On juz wszysko wie.
Kobieta nie ma przed nim żadnych tajmnic,
i nie jest juz chyba ciekaw zakamarków kobiecego ciała
Teaz wszytsko mozna zobaczyć, wystarczy sie podłaczyc do netu,
albo kupic gazetę.

Jasne! Pornografia, może delikatnijesza była zawsze,
ale nie było jej tyle wszędzie,
i nie była tak łatwo dostępna.

Myślę że to jej duża zasługa że
jakos wielu ludzi sprowadza miłość głównie do spraw sexu.
Nie ma nic złego w nagości, w pięknym akcie,
nie zrozumcie mnie źle.
Tylko czasami przeraża mnie ogrom tego wszytskiego,
i dlatego chciałabym żeby w moim związku najważniejsze
były uczucia, szacunek, i żeby moja i jego osoba miała
ten najwyższy priorytet jesli chodzi o erotyke.
Przynajmniej kiedy jestesmy młodzi :-)
Fajnie byłoby żeby mężczyźni kochali sie z kobietami
nie dlatego żeby zobaczyć czy to tak jak na filmie,
albo czy tak na prawde można,
tylko z innych powodów.

Myślę też że fajniej byłoby wspólnie "poczytać"
i przetestować Kamasutre niż obejrzeć sobie "przed"
pornola.

Ale to tylko moje zdanie,
mam nadzieje ze znajdzie się choc jedna osoba
która mysli podobnie.

myszka
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9320 (odpowiedź na #9317) ] pią, 08 listopad 2002 14:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
mar531 jest aktualnie niedostępny mar531
Wiadomości: 47
Dołączył(a): czerwiec 2002
Member
"psotna myszka" <psotna_myszka@poczta.onet.pl> wzbudzila moj gleboki
szacunek swoim szczerym postem:
[cut]
> zabieraja sporo magii - miłości, intymnym chwilom
> dwojga zakochanych w sobie ludzi?

Sa zakochani co widza potrzeby intymnosci i sadze, ze wtedy nikogo z nich
nie ciagnie do pornosow... Wtedy po prostu nie ma tematu...

> Nie sądzicie że zabiera sporo tajmeniczości,
> że cos powoli niszczy?
> Że chyba ginie w nas jakiś rodzaj niewinności?

Nie ginie... Przynajmniej jest wiele osob, u ktorych nie ginie...
I sa ludzie, ktorzy widza radosc, moc tej tajemniczosci i staraja sie ja
szanowac we WLASNYM interesie...
Co nie przeszkadza, by cieszyc sie pieknoscia nagiego ciala. Wg mnie do tego
potrzebna jest dobra oprawa, m.in. uwaznosc na szacunek dla Partnera i nie
tylko. Sadze tez, ze od pieknosci do niemaku niekiedy bywaja ... milimetry
:-) Trzeba po prostu uwazac i miec wyczucie.

> Myślę że to jej duża zasługa że
> jakos wielu ludzi sprowadza miłość głównie do spraw sexu.

IMHO nie tylko. Sadze, ze przed wiekami tez moglo u wielu tak bywac...
Ogolnie. Trzeba duzej dojrzalosci, tak mi sie wydaje, by swoje zycie tak
ksztaltowac, aby seks stal sie czescia czegos wiekszego, dostojniejszego,
wspanialego. To bywa niekiedy trudne, ale jak sie uda - to bajkowo-cudowne.
Ja mialem taki czas w zyciu :-)

> i dlatego chciałabym żeby w moim związku najważniejsze
> były uczucia, szacunek,

I od tego sa checi, marzenia by je konsekwentnie realizowac :-) Zycze Ci
serdecznie Myszko, by nei zabraklo Ci wytrwalosc i by w Twoim zyciu pojawilo
sie to, czego Ty chcesz.
Bywa tez, ze niektorzy ludzie w swoich zyciach sami nie wiedza, czego chca,
i wtedy... o ich losach decyduja czesto inni ludzie.

> i żeby moja i jego osoba miała
> ten najwyższy priorytet jesli chodzi o erotyke.

Wybor nalezy do Ciebie - zechcesz priorytet, bedziesz miala taki zwiazek, ze
jest priorytet;
zechcesz WYLACZNOSC, bedziesz miala taki zwiazek, ze jest wylacznosc.

Sadze, ze jest sporo chlopakow, ktorzy marza o dobrym zwiazku z delikatna,
wrazliwa Dziewczyna, gdzie bedzie wspaniala bliskosc fizyczna oparta m.in.
na szczerosci, uczciwosci i zaufaniu i oboje wybiora DOBROWOLNA wylacznosc
jesli chodzi o seks.

> Przynajmniej kiedy jestesmy młodzi :-)

A moze i przez duzo dluzej...

> Fajnie byłoby żeby mężczyźni kochali sie z kobietami
> nie dlatego żeby zobaczyć czy to tak jak na filmie,
> albo czy tak na prawde można,
> tylko z innych powodów.

I tak jest w wielu sytuacjach, w szczesliwych parach...


> Myślę też że fajniej byłoby wspólnie "poczytać"
> i przetestować Kamasutre niż obejrzeć sobie "przed"
> pornola.

To wg mnie zupelnie nie podlega dyskusji, jesli wczesniej ludzie wybrali
takie kryteria...
A na kamasutre tez trzeba nastroju i ...
moze troche wiedzy. Mianowicie, to sa kultury wschodu, ktore wymagaja
znacznej wewnetrznej dyscypliny. My - cywilizacje zachodnie po prostu
inaczej zyjemy. I czy wszystko, co cudowne w tamtej kulturze da sie
adoptowac u nas? Czy nam nie blizsza bedzie np. kabala?

> mam nadzieje ze znajdzie się choc jedna osoba
> która mysli podobnie.

Sadze, ze wiecej osob sie znajdzie, nawet jesli nie napisza tu o tym.

Sle Ci duzo szacunku za odwazny, madry i dobry post Myszo :-)
Trzymaj sie cieplo
Marek
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9322 (odpowiedź na #9317) ] pią, 08 listopad 2002 16:18 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Renya jest aktualnie niedostępny Renya
Wiadomości: 12
Dołączył(a): październik 2002
Junior Member
> Ale czy nie wydaje się Wam że te wszystkie zdjęcia,
> gazety, filmy, i net nafaszerowany tym wszytskim
> zabieraja sporo magii - miłości, intymnym chwilom
> dwojga zakochanych w sobie ludzi?
> Nie sądzicie że zabiera sporo tajmeniczości,
> że cos powoli niszczy?

Mnie różne takie filmiki śmieszą: te zaangażowane miny bohaterów, te
niekończące się erekcje, te niezniszczalne tapiry na głowach. Nie lepiej
reaguję na zdjęcia panien bez majtek, strasznie mi ich żal, bo albo są takie
głupie, albo tak sobie wyobrażają drogę do kariery.
Najbardziej mnie przekonuje literatura, ale właściwie nie czytam nic z tych
rzeczy, kiedyś tylko De Sade'a, to się wlicza do pornografii czy za łagodne?

> Ale to tylko moje zdanie,
> mam nadzieje ze znajdzie się choc jedna osoba
> która mysli podobnie.


Niszcząca moc pornografii? Słyszałam, że czasem pomaga parze, ale osobiście
wolę inne pomoce :-)

Renya
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9367 (odpowiedź na #9317) ] sob, 09 listopad 2002 06:55 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Tina87 jest aktualnie niedostępny Tina87
Wiadomości: 29
Dołączył(a): listopad 2002
Junior Member
--

> Ale to tylko moje zdanie,
> mam nadzieje ze znajdzie się choc jedna osoba
> która mysli podobnie.

Jednak jest jeszcze ktoś na świecie, który podziela również moje poglądy;))
A tak na powagę, to również myślę, że miłość, to nie sam seks, ale i
,,uczucia, szacunek,, , a także ta lekka niewinność, która wzbogaca związek
w taki tajemniczy element. Pornografia jest błęnym spojrzeniem na sprawy
seksu. Ludzie powinni się odkrywać, widzieć w sobie nawzajem przyjaciela,
kochaną osobę, a nie przedmiot, jak to w pornografii( filmy, gazety) ma
miejsce. Seks owszem może jest w jakimś stopniu dla ludzi istotny, ale... to
także wyraz miłości. A miłość nie powinna być agresywna, poniżająca, albo..
krępująca. Ona jest czymś więcej. Jest wartością i tej wartośći powinniśmy
szukać także w drugim człowieku. Kochając się nie powinniśmy odwoływać się
do pornografii, a przez delikatność doprowadzać partnera do przyjemności, bo
w tym tkwi prawdziwa sztuka. To jest także i moje zdanie, ale myślę, że
pornografia służy jedynie do pokazania seksu w krzywym zwierciadle. Z czasem
można wzbogacić swój związek w coś nowego, ale według mnie do tego nie
potrzebne jest zdjęcie prymitywnych póz siedemnastu par, ale jakaś dobra
książka, której treść na pewno w praktyce daje więcej satysfakcji.

> myszka

ONA
GG:1471493
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9373 (odpowiedź na #9317) ] sob, 09 listopad 2002 09:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
MAC jest aktualnie niedostępny MAC
Wiadomości: 45
Dołączył(a): październik 2002
Member
> Cześć :-)
>
> Nie chcę byc przechrzczona na cnotną_myszkę,
> ale pozwole sobie napisać jeszcze coś o pornografi.
>
> Wiele z Was z dumą napisało że oglada,
> samotnie, z siotrą, lub grupwo... :-) i ok.
> Ale czy nie wydaje się Wam że te wszystkie zdjęcia,
> gazety, filmy, i net nafaszerowany tym wszytskim
> zabieraja sporo magii - miłości, intymnym chwilom
> dwojga zakochanych w sobie ludzi?
Zabieraja. Ale wiesz... pozniej, jak juz bedziesz miala te 30 lat, magii w
ogole nie bedzie. Albo bedzie jej poprostu coraz mniej.
W zyciu jest wiele smutnych faktow o ktorych dowiadujemy sie wraz z
dorastaniem. Mikolaj? =)


> Nie sądzicie że zabiera sporo tajmeniczości,
> że cos powoli niszczy?
> Że chyba ginie w nas jakiś rodzaj niewinności?
Rodzi sie perwersja... bleee


> Jasne! Pornografia, może delikatnijesza była zawsze,
> ale nie było jej tyle wszędzie,
> i nie była tak łatwo dostępna.
To jest powazny problem. Rodzice sa w stanie w duzej mierze ograniczyc do
niej dostep.

> Myślę że to jej duża zasługa że
> jakos wielu ludzi sprowadza miłość głównie do spraw sexu.
> Nie ma nic złego w nagości, w pięknym akcie,
> nie zrozumcie mnie źle.
Ja Ciebie Myszko rozumiem doskonale.

> Tylko czasami przeraża mnie ogrom tego wszytskiego,
> i dlatego chciałabym żeby w moim związku najważniejsze
> były uczucia, szacunek, i żeby moja i jego osoba miała
> ten najwyższy priorytet jesli chodzi o erotyke.
> Przynajmniej kiedy jestesmy młodzi :-)
Dlaczego przynajmniej? potem tez... "Czy w swoje 38 urodziny powiesz, precz
z kwiatami, teraz przynos plyty z pornosami?"
To zalezy od czlowieka, przez cale zycie. Generalnie podejscie do seksu jest
bardzo intymne i indywidualne. Nie spotkalem dwoch jednakowych osob...
Kazdy to widzi inaczej, i to jest cymes, spotkac, kto bedzie nam pasowal.

> Fajnie byłoby żeby mężczyźni kochali sie z kobietami
> nie dlatego żeby zobaczyć czy to tak jak na filmie,
> albo czy tak na prawde można, tylko z innych powodów.
Ja kocham sie bo chce sprawic jej i sobie przyjemnosc. To jedyny powod.
Mysle ze nie ma innych. Nawet za pieniadze...

> Myślę też że fajniej byłoby wspólnie "poczytać"
> i przetestować Kamasutre niż obejrzeć sobie "przed"
> pornola.
Lepiej po i sie posmiac, z min, i tych smiesznych ruchow =)))
Najbardziej lubie ogladac po, produkcje z NRD, z fryzurami, a'la wczesny
Boniek =)))))

> Ale to tylko moje zdanie, mam nadzieje ze znajdzie się choc jedna osoba
> która mysli podobnie.
Znalazla sie...

MAC..


ps. Wiecej sie znalazlo.. duzo wiecej.. =)))
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9375 (odpowiedź na #9373) ] sob, 09 listopad 2002 09:21 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
mar531 jest aktualnie niedostępny mar531
Wiadomości: 47
Dołączył(a): czerwiec 2002
Member
"MAC" <mac@vtsclima.com> napisał:
> Zabieraja. Ale wiesz... pozniej, jak juz bedziesz miala te 30 lat, magii w
> ogole nie bedzie. Albo bedzie jej poprostu coraz mniej.

Czy jestes tego pewny? A moze wrecz przeciwnie sie zazwyczaj dzieje? Jesli
bedzie sie chcialo ta magie w sobie budowac...

> W zyciu jest wiele smutnych faktow o ktorych dowiadujemy sie wraz z
> dorastaniem. Mikolaj? =)

Fakty to fakty ... I tyle... A to czy je odczytujemy jako smutne, radosne,
ekscytujace czy szare to zalezy przede wszystkim od sposobu postrzebania
swiata przez kazdego z nas...

Pozdr.
Marek
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9383 (odpowiedź na #9375) ] sob, 09 listopad 2002 11:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
MAC jest aktualnie niedostępny MAC
Wiadomości: 45
Dołączył(a): październik 2002
Member
MAREK wrote:

> Fakty to fakty ... I tyle... A to czy je odczytujemy jako smutne, radosne,
> ekscytujace czy szare to zalezy przede wszystkim od sposobu postrzebania
> swiata przez kazdego z nas...

Zaiste eksytujacy jest fak ze nie ma mikolaja, ze kasa jest najwazniejsza,
ze smierc kresem naszego zycia. no, moze radosne? sam juz nie wiem

MAC
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9387 (odpowiedź na #9373) ] sob, 09 listopad 2002 17:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
vanilla sky jest aktualnie niedostępny vanilla sky
Wiadomości: 7
Dołączył(a): październik 2002
Junior Member
"MAC" <mac@vtsclima.com> wrote
> > Ale czy nie wydaje się Wam że te wszystkie zdjęcia,
> > gazety, filmy, i net nafaszerowany tym wszytskim
> > zabieraja sporo magii - miłości, intymnym chwilom
> > dwojga zakochanych w sobie ludzi?
> Zabieraja. Ale wiesz... pozniej, jak juz bedziesz miala te 30 lat, magii w
> ogole nie bedzie. Albo bedzie jej poprostu coraz mniej.
> W zyciu jest wiele smutnych faktow o ktorych dowiadujemy sie wraz z
> dorastaniem. Mikolaj? =)

a wedlug mnie nie zabieraja.
ile bym sie nie naogladala filmow, zdjec, gazet i cholera wie, czego
jeszcze, to jak przyjdzie co do czego, to seks jest zawsze dla mnie czyms
magicznym, aktem oddania sie komus, pokazania wszystkich uczuc, sama nie
wiem... ale ta cala trywializacja seksu przez pornole, gazety i reklamy
(tak, nawet reklamy, a moze zwlaszcza one) jest gdzies obok, nie kloci sie
dla mnie z tym co czuje, gdy z kims jestem.
MAC.. ty chyba serio nie mowisz o tym straceniu magii po trzydziestce?:)
no tak, moze hippisi mieli racje, mowiac zeby nie wierzyc nikomu po 30...;)

> > Nie sądzicie że zabiera sporo tajmeniczości,
> > że cos powoli niszczy?
> > Że chyba ginie w nas jakiś rodzaj niewinności?
> Rodzi sie perwersja... bleee

a mozna byc niewinnym i perwersyjnym na raz?
tak sie chyba czuje;)
no jasne, ze pewna niewinnosc z lat nastoletnich zginie, ale do tego nie
potrzeba zaraz pornoli.

> Lepiej po i sie posmiac, z min, i tych smiesznych ruchow =)))
> Najbardziej lubie ogladac po, produkcje z NRD, z fryzurami, a'la wczesny
> Boniek =)))))

ooooch.. jak ja je uwielbiam;) zwlaszcza te z teresa orlowski;)
poza fryzurami a la wczesny boniek (hehe, dobre) okularki a la 'miami vice'
i owlosione klaty.
no a te skomplikowane 'ploty'! (jak to powiedziec, fabuly jakos mi nie
brzmi)
ze tak zacytuje south park: "GERMAN PEOPLE ARE SICK!";))
pozdrawiam
waniliowa
p.s. dlaczego ja robie wszystko, zeby tylko sie nie zabrac za pisanie pracy?
nawet na grupy zaczelam pisac, ho ho;)

--
The silence depressed me. It wasn't the silence of silence. It was my own
silence.

Sylvia Plath "The Bell Jar"
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9401 (odpowiedź na #9387) ] nie, 10 listopad 2002 00:05 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
AgnieszkaZ jest aktualnie niedostępny AgnieszkaZ
Wiadomości: 38
Dołączył(a): październik 2002
Member
vanilla sky wrote:

> poza fryzurami a la wczesny boniek (hehe, dobre) okularki
> a la 'miami vice' i owlosione klaty.
> no a te skomplikowane 'ploty'! (jak to powiedziec, fabuly
> jakos mi nie brzmi)

Taaa... albo te romanse w tyrolskiej scenerii... mmmm.... i
nieodłączne czerwone podkolanówki... pozostające na nogach włascicieli
przez cały czas akcji :)

> p.s. dlaczego ja robie wszystko, zeby tylko sie nie zabrac za
pisanie pracy?
> nawet na grupy zaczelam pisac, ho ho;)

Całe szczęście, że jak ja pisałam pracę, nie miałam jeszcze modemu ;)
Ale i tak generalnie robiłam to samo co Ty.

Pozdrawiam imienniczkę :) - Agnieszka
Re: pornole - The End :-) [wiadomość #9403 (odpowiedź na #9401) ] nie, 10 listopad 2002 05:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
vanilla sky jest aktualnie niedostępny vanilla sky
Wiadomości: 7
Dołączył(a): październik 2002
Junior Member
"AgnieszkaZ" <z-agnes@wp.pl> wrote
> Taaa... albo te romanse w tyrolskiej scenerii... mmmm.... i
> nieodłączne czerwone podkolanówki... pozostające na nogach włascicieli
> przez cały czas akcji :)

no wlasnie o nieodlacznych skarpetach zapomnialam napisac;)

> > p.s. dlaczego ja robie wszystko, zeby tylko sie nie zabrac za
> pisanie pracy?
> > nawet na grupy zaczelam pisac, ho ho;)
>
> Całe szczęście, że jak ja pisałam pracę, nie miałam jeszcze modemu ;)
> Ale i tak generalnie robiłam to samo co Ty.

wlasnie.. jak skoncze te prace (o sylvii plath) to zmienie w koncu
sygnaturke...

> Pozdrawiam imienniczkę :) - Agnieszka

no dobra.. bo czegos tu nie rozumiem, skad wiesz, ze imenniczke? [masz dobry
wywiad..?;)]
zapewne sie spodziewalas tego pytania:)
pozdrawiam
waniliowa

--
The silence depressed me. It wasn't the silence of silence. It was my own
silence.

Sylvia Plath "The Bell Jar"
Poprzedni wątek:Nerwica
Następny wątek:obrazy
Idź do forum:
  


Aktualna data: nie lis 23 08:18:39 EST 2008

Łączny czas generowania strony wyniósł 0,08202 sekund.
.:: Kontakt :: Pozycjonowanie:: 906 brak hosta wymiana linkow sprawdz strone 906 wymiana linkami wymiana linkami sprawdż stronę w systemie Strona główna ::.

Powered by: FUDforum 2.7.6.
Copyright ©2001-2006 FUD Forum Bulletin Board Software