Strona główna » Zespo?y muzyczne » milosc » Moja tragedia
| Moja tragedia [wiadomość #9337] |
pią, 08 listopad 2002 20:03  |
Chicken Wiadomości: 1 Dołączył(a): listopad 2002 |
Junior Member |
|
|
Byłem idealistą.
Liczyłem wzory, pisałem artykuły, ksiązki.
Bujałem w chmurach. Teleskop, gwiazdy, galaktyki.
Nie widziałem tego, co dzieje się na Ziemi.
A działo się wiele.
Minęło 10 lat .
Moja bogini (choć przygarnięta, choć z "awansu społecznego") okazała sie byc
istotą jak najbardziej ludzką.
Dopiero po tych 10 latach małżeństwa otworzyły się mi oczy.
Był jeden facet, drugi, trzeci, czwarty którys tam z kolei. Przeważnie szef.
Chyba nimfomania.
Choć bardzo wyrachowana i racjonalnie wykorzystywana.
Od zadupia, od zawodówki - do kierowniczego stanowiska w jednej z firm.
Studia.
Awans społeczny.
Pojawiły się: materializm, wyrachowanie, pogarda, zdrada.
Okazało się, że ja byłem tylko przystankiem po drodze. Trampoliną.
Wydawało się jej, że mnie przeskoczyła.
To dla mnie straszna tragedia - wyobraźcie sobie konfrontację moich
idealistycznych wyobrażeń
ze straszną rzeczywistością tego świata. Zobaczyłem, że słabi są bez szans.
Ideały się nie liczą.
Myslę, że w ciagu tych ostatnich kilku tygodni strasznie dojrzałem. Stałem
się facetem. Wzmocniłem się.
Juz nie jestem słaby. Potrafię zakurwić. Nauczyłem się.
Zobaczyłem, że życie, to nie tylko ideały, gwiazdy i miłość.
Życie to także namiętność, seks, zdrada, wyrachowanie.
Ale wierzę, że wśród Was znajdzie się któraś, która przywróci mi wiarę w
człowieka.
Pomóż przywrócić wiarę w człowieka. W człowieka płci żeńskiej. Czekam.
Opole.
|
|
| |
| Re: Moja tragedia [wiadomość #9353 (odpowiedź na #9351) ] |
sob, 09 listopad 2002 04:11   |
your_destiny Wiadomości: 36 Dołączył(a): październik 2002 |
Member |
|
|
Użytkownik "Zielac" <zielac@go2.pl> napisał w wiadomości
news:aqih7b$p9h$1@news2.tpi.pl...
> Witam na Ziemi!
> Jestem mlodszy od Ciebie zapewne, ale niestety juz sie nauczylem, ze w
> czlowieka plci zenskiej nie mozna wierzyc, a przynajmniej nigdy do konca.
> Nie bede Ci pomagal przywrocic wiary w kobiete, bo wyrzadzilbym Ci tym
> krzywde. Dostales kopa, teraz sie podnies, a idealy schowaj do szuflady. I
> nie probuj nawet tej wiary szukac, to bez sensu.
>
> Jednoosobowy(?) komitet powitalny na Ziemi.
>
> Witam,
Nie wiem dlaczego tak ogolnikowo traktujecie kobiety. Dlaczego jestescie
oboje szczerze przekonani, ze my jestesmy tylko zle, potrafimy zdradzac i na
nic innego nas nie stac. Nie mozna oceniac wszystkim na podstawe niektorych
przypadkow a przeciez my - kobiety rowniez moglybysmy sie o was wyrazic w
niezbyt pochlebny sposob. Ile to jest przypadkow zdrad w malzenstwach i
przewaznie dopuszczaja sie ich mezczyzni.
Uwazasz, ze wyrzadzilbys mu krzywde uswiadamiajac, ze nie ma racji,
oczywiscie kazdy ma prawo do swoich racji, pogladow i nie bede nikogo na
sile 'prostowala' wydaje mi sie jednak, ze w zyciu wazna rzecza jest pewna
doza obiektywizmu. Trzeba a nawet wrecz nalezy umiejetnie dawkowac emocje...
Zarowno Ty jak i Chicken doznaliscie zawodu i z pewnoscia straciliscie wiare
w kobiety, ale zareczam (tu napewno potwierdzi owe zdanie wiekszosc pan) ze
kobiety sa zdolne to prawdziwych uczuc i oddaniu tylko jednemu mezczyznie na
cale zycie.
Problem nie zawsze lezy tak jak to wy ujmujecie w nimfomanii, czasem nalezy
sie zastanaowic czy my sami zrobilismy wszystko, zeby swojego partnera
uszczesliwic by czul sie przy nas jednyny i nie powtarzalny.
Zycze wam szczescia w milosci.
Malgosia
|
|
| | | |
| Re: Moja tragedia [wiadomość #9369 (odpowiedź na #9337) ] |
sob, 09 listopad 2002 08:48   |
Tina87 Wiadomości: 29 Dołączył(a): listopad 2002 |
Junior Member |
|
|
--
--
>
> Byłem idealistą.
> Liczyłem wzory, pisałem artykuły, ksiązki.
> Bujałem w chmurach. Teleskop, gwiazdy, galaktyki.
> Nie widziałem tego, co dzieje się na Ziemi.
> A działo się wiele.
> Minęło 10 lat .
Początek jak w Star Treku:))
> Zobaczyłem, że życie, to nie tylko ideały, gwiazdy i miłość.
> Życie to także namiętność, seks, zdrada, wyrachowanie.
> Pomóż przywrócić wiarę w człowieka. W człowieka płci żeńskiej. Czekam.
Praktycznie nic nie zrozumiałam:D , ale... z tego, co jeszcze udało mi się
wypatrzeć najprawdopodobniej przejechałeś się na bliskiej osobie-
mianowicie- żonie. Faktycznie, musisz czuć się oszukany, albo chciaż bardzo
zraniony. Trudno po czymś takim na nowo uwierzyć w sens życia, dojrzeć magię
nieba, albo poczuć moc morskiej bryzy. Sama raz czegoś takiego doświadczyłam
i z perspektywy czasu wiem, że teraz muszę z dystansem podchodzić do wielu
rzeczy. Zanim zdecyduję się być z kim kolwiek, muszę go dokładnie poznać, bo
boję się kolejnego zawodu( choć zraniona byłam tylko raz), ale z drugiej
strony nie wyrzekłam się swoich poglądów, nadal moje ideały są MOIMI
ideałami i choć niektórzy wiele nie potrafią zrozumieć ja wiem, że nie warto
się zmieniać, bo bycie sobą, to coś, co powoduje, że czuję się jeszcze kimś.
Tobie również nie radzę się zmieniać- osoba, która kocha szanuje Ciebie jako
człowieka. Jest wiele kobiet, dla których mężczyzna o takim światopoglądzie
jak Twój jest jednym wymarzonym. Nie trać wiary i dąż do własnego sukcesu.
Wierz we własne siły!!
Pozdrawiam
> Opole.
Okolice Opola:))
ONA
GG:1471493
ONA
GG:1471493
|
|
|
| Re: Moja tragedia [wiadomość #9371 (odpowiedź na #9353) ] |
sob, 09 listopad 2002 09:05   |
MAC Wiadomości: 45 Dołączył(a): październik 2002 |
Member |
|
|
Faceci to swinie!!!! Tak!!!! Wczesniej czy pozniej to wyjdzie. Zobaczycie.
> Nie wiem dlaczego tak ogolnikowo traktujecie kobiety. Dlaczego jestescie
> oboje szczerze przekonani, ze my jestesmy tylko zle, potrafimy zdradzac i na
> nic innego nas nie stac.
Przeciez napisali dlaczego. Doznali cierpienia z jej strony. Wlasne
doswiadczenia, do tego doswiadczenia znajomych...
> Nie mozna oceniac wszystkim na podstawe niektorych
> przypadkow a przeciez my - kobiety rowniez moglybysmy sie o was wyrazic w
> niezbyt pochlebny sposob. Ile to jest przypadkow zdrad w malzenstwach i
> przewaznie dopuszczaja sie ich mezczyzni.
To ciekawe srtatystyki. Moze i tak...
> Uwazasz, ze wyrzadzilbys mu krzywde uswiadamiajac, ze nie ma racji,
> oczywiscie kazdy ma prawo do swoich racji, pogladow i nie bede nikogo na
> sile 'prostowala' wydaje mi sie jednak, ze w zyciu wazna rzecza jest pewna
> doza obiektywizmu. Trzeba a nawet wrecz nalezy umiejetnie dawkowac emocje...
> Zarowno Ty jak i Chicken
Jak i ja, i wielu, naprawde wielu facetow.
> doznaliscie zawodu i z pewnoscia straciliscie wiare
> w kobiety, ale zareczam (tu napewno potwierdzi owe zdanie wiekszosc pan) ze
> kobiety sa zdolne to prawdziwych uczuc i oddaniu tylko jednemu mezczyznie na
> cale zycie.
hehehehe.... chyba jego zycie, pod warunkiem ze szybko umrze.
Niewierze w to co napisalas. Co wcale nie znaczy ze to jest zle. Dlaczego
mam byc z kims kto mnie nie kreci, albo z kims kto zaczal mniej zarabiac.
Zwlaszc za gdy te cechy byly jedynym wyznacznikiem mojego przynalezenia do
danej osoby?
Albo po prostu zaczyna sie byc lepszym, odbilo sie juz od trampoliny =)
HOOP
> Problem nie zawsze lezy tak jak to wy ujmujecie w nimfomanii, czasem nalezy
> sie zastanaowic czy my sami zrobilismy wszystko, zeby swojego partnera
> uszczesliwic by czul sie przy nas jednyny i nie powtarzalny.
Czasem robimy. Znam faceta ktory staje na glowie... A zona go zdradza
regularnie... On o tym wie.. i ot co =) Zycie..
>
> Zycze wam szczescia w milosci.
> Malgosia
Ja tez zycze szczescia...
MAC
|
|
|
| Re: Moja tragedia [wiadomość #9372 (odpowiedź na #9351) ] |
sob, 09 listopad 2002 09:10   |
Tina87 Wiadomości: 29 Dołączył(a): listopad 2002 |
Junior Member |
|
|
--
> Jestem mlodszy od Ciebie zapewne, ale niestety juz sie nauczylem, ze w
> czlowieka plci zenskiej nie mozna wierzyc, a przynajmniej nigdy do konca.
To chyba nigdy prawdziwej kobiety nie spotkałeś,;)) bo jeżeli komuś na Tobie
zależy, nie ważne kim jest- zrobi dla Ciebie wszystko!
> Nie bede Ci pomagal przywrocic wiary w kobiete, bo wyrzadzilbym Ci tym
> krzywde. Dostales kopa, teraz sie podnies, a idealy schowaj do szuflady. I
> nie probuj nawet tej wiary szukac, to bez sensu.
Nadzieja powinna żyć w człowieku, a ideły powinny być jego częścią. To, że
raz się przewrócił, nie znaczy, że już ma nie wstawać!!
> Jednoosobowy(?) komitet powitalny na Ziemi.
Ja się nie podpisuję;))
ONA
GG:1471493
|
|
| |
Idź do forum:
Aktualna data: śro lis 19 17:52:18 EST 2008
Łączny czas generowania strony wyniósł 0,35413 sekund. |