Strona główna » Zespo?y muzyczne » akceptacja » próba samobujstwa
próba samobujstwa [wiadomość #1994] sob, 30 wrzesień 2006 11:36 Przejdź do następnej wiadomości
- jest aktualnie niedostępny -
Wiadomości: 2
Dołączył(a): wrzesień 2006
Junior Member
mialam spokojne poukladane zycie (no prawie poukladane) mam faceta .....
kilka tyg temu moj byly facet (nie widzielismy sie 6 lat) odeawal sie do
mnie
spotkalismy sie kilka razy i bylo cudownie zastanawialismy sie czy nie
wrocic
do siebie ale ja mam faceta a on kochal jeszcze byłą ...
wczoraj probowal sie zabic...
chce mu pomoc wrocic do szczesliwego zycia ale nie wiem jak???
Re: próba samobujstwa [wiadomość #1996 (odpowiedź na #1994) ] pon, 02 październik 2006 19:29 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Bartos jest aktualnie niedostępny Bartos
Wiadomości: 5
Dołączył(a): wrzesień 2006
Junior Member
> mialam spokojne poukladane zycie (no prawie poukladane) mam faceta .....
> kilka tyg temu moj byly facet (nie widzielismy sie 6 lat) odeawal sie do
> mnie
> spotkalismy sie kilka razy i bylo cudownie zastanawialismy sie czy nie
> wrocic
> do siebie ale ja mam faceta a on kochal jeszcze byłą ...
> wczoraj probowal sie zabic...
> chce mu pomoc wrocic do szczesliwego zycia ale nie wiem jak???


Pytanie to nie posiada odpowiedzi z punktu z jakiego je zadałaś... Nie bierz
tego zbyt dosłownie, chodzi mi o to że nie znay ani powodu z którego chciał
odebrać sobie życie, ani jego nieznamy i nie jest możliwe stwierdzenie jakie
pomogłoby w rozwikłaniu problemu.

Opisz jego i sytuację, do tego czesu kieruj się sercem, staraj się
zrozumiećmotyw jego działania i spróbuj mu pomuc instynktownie.
Re: próba samobujstwa [wiadomość #1997 (odpowiedź na #1996) ] wto, 03 październik 2006 07:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
- jest aktualnie niedostępny -
Wiadomości: 2
Dołączył(a): wrzesień 2006
Junior Member
trudno tak opisac czlowieka w kilku slowach, ale jest bardzo spokojnym
czlowiekiem czasami wybuchał jak kazdy ale ogolnie to spokojny facet. Miał
depresje to bylo widac brak pracy brak perspektyw na prace no i jeszcze ta
dziewczyna. opisywal mi ze szczegolami kiedy chce sie zabic jak itp ale nie
bralam tego na powaznie bo wydawalo mi sie ze jak osoba tak mowi to nie
zrobi tego a jednak... po telefonie do swojej bylej zrobil to. naszczecie
dzieki Jego rodzicom zyje. Jest teraz w szpitalu psychiatrycznym na odziale
zamknietym bylam tam i jest tam strasznie az chce sie z tamtad uciec.
Naszczescie zrozumial wszystko (albo tak mowi) i wie ze bylo to glupie ale
inaczej nie umial sie przekonac ze juz z nia nie bedzie. Chce go bardzo
pocieszyc i zeby sie znowu cieszyl zyciem. Jak mnie widzi to sie usmiecha
ale nie wiem czy to nie tylko pozory bo ja sie coraz bardziej zalamuje i on
to widzi. poprostu nie wiem co dalej
Re: próba samobujstwa [wiadomość #1998 (odpowiedź na #1997) ] wto, 03 październik 2006 18:54 Przejdź do poprzedniej wiadomości
Bartos jest aktualnie niedostępny Bartos
Wiadomości: 5
Dołączył(a): wrzesień 2006
Junior Member
> trudno tak opisac czlowieka w kilku slowach, ale jest bardzo spokojnym
> czlowiekiem czasami wybuchał jak kazdy ale ogolnie to spokojny facet. Miał
> depresje to bylo widac brak pracy brak perspektyw na prace no i jeszcze ta
> dziewczyna. opisywal mi ze szczegolami kiedy chce sie zabic jak itp ale
nie
> bralam tego na powaznie bo wydawalo mi sie ze jak osoba tak mowi to nie
> zrobi tego a jednak...

I to była bardzo ważna lekcja, ludzie mówią po to by być usłyszeni, nie
ignoruj tego co mówią inni, obfitością serca usta mówią. Ale nie czuj się
winna, nie powinnaś, są po prostu momęy kiedy musimy się czegoś nauczyć, to
co nas nie zabije to nas wzmocni i widzisz że próba samobójstwa wywarła
olbrzymie wrażenie, może to wyglądać dziwnie ale to jest po prostu kolejny
szczebel w drabinie do naszego życiowego doświadczenia, lekcja któa nie
będzie zapomniana, możesz się czuć wdzięczna że ciągle żyje i że jest masa
rzeczy które można zacząć od nowa, tego widocznie porzebował, szansy na
drugi początek.

po telefonie do swojej bylej zrobil to. naszczecie
> dzieki Jego rodzicom zyje. Jest teraz w szpitalu psychiatrycznym na
odziale
> zamknietym bylam tam i jest tam strasznie az chce sie z tamtad uciec.
> Naszczescie zrozumial wszystko (albo tak mowi) i wie ze bylo to glupie ale
> inaczej nie umial sie przekonac ze juz z nia nie bedzie. Chce go bardzo
> pocieszyc i zeby sie znowu cieszyl zyciem. Jak mnie widzi to sie usmiecha
> ale nie wiem czy to nie tylko pozory bo ja sie coraz bardziej zalamuje i
on
> to widzi. poprostu nie wiem co dalej

To może wiedzieć tylko On, przynajmniej teraz, jeżeli zależy Ci na nim,
dowiesz się co oznacza ten uśmiech, jeżeli zależy Ci daj mu sszansę, daj
sazansę wam obojga, razem z tego wyjdziecie. Moja rada... Wszystkie
odpowiedzi znajdziecie po przeczytaniu książki "Potęga podświadomości" auor:
Joseph Murpy to betseller znajdziesz wszędzie, nie żałuj pieniędzy książka
jest warta 100 razy więcej niż jej cena, jeżeli tylk pragnie sie zrozumieć
co ona przekazuje.
Poprzedni wątek:Dieta
Następny wątek:[ot] wakeup
Idź do forum:
  


Aktualna data: śro lis 19 19:07:08 EST 2008

Łączny czas generowania strony wyniósł 0,35330 sekund.
.:: Kontakt :: Pozycjonowanie:: no host wymiana linkow brak hosta 906 niezarejestrowana strona system wymiany linków wymiana linkami SEO Tools SEO Tools Strona główna ::.

Powered by: FUDforum 2.7.6.
Copyright ©2001-2006 FUD Forum Bulletin Board Software